Ach… te „dolinki krakowskie”!
Blisko Krakowa, w malowniczej części Wyżyny Krakowsko- Częstochowskiej, znajduje się nieduża, lecz pełna uroku Jaskinia Wierzchowska. Nie dość, że spotkać w niej można dwa gatunki nietoperzy (!)), to jeszcze… oczom zwiedzających ukazują się niezwykłej urody nacieki skalne ozdabiające korytarze i sale, w tym Salę Balową i Salę Człowieka Pierwotnego. A wszystko to w bajkowym, wręcz baśniowym, wystroju „wyczarowanym” przez profesjonalne oświetlenie.
Te atrakcje… i jeszcze więcej… uczniowie kl. 4-7 zobaczyli 28 października podczas wycieczki szkolnej. Ale zanim uczniowie klas starszych weszli do jaskini, to z parkingu na miejsce docelowe szli ścieżką wśród drzew liściastych mieniących się przepięknymi kolorami: złotem, odcieniami zieleni i czerwieni, brązem… Kolory liści oczarowały młodszych i starszych uczestników wyjazdu. Nie brak było okrzyków zachwytu! Barwy jesieni, tej złotej polskiej jesieni, są niesamowite! Zwłaszcza, kiedy są „skąpane” w promieniach słońca. Można było podziwiać niezwykłość natury nie tylko podczas zejścia do jaskini, ale także po wyjściu z niej. Wtedy, na świeżym powietrzu, każdy uczestnik mógł upiec sobie kiełbaskę. Przepyszną kiełbaskę „w towarzystwie” świeżutkiego, mięciutkiego i pachnącego pieczywa… „Poezja smaku”! Prawdziwy rarytas!
Po zaspokojeniu głodu i pragnienia rozpoczęła się wspaniała zabawa! Koce, piłki i paletki poszły w ruch! Były śmiech, rozmowa i wspólne zabawy! Wyobraźnia dzieci nie zna granic!
Szczęśliwe dzieci- znaczna ich część w towarzystwie zakupionych pluszowych i miękkich nietoperzy i pająków- wróciły do domu, żegnając się z Jaskinią Wierzchowską. Do zobaczenia, jaskinio!
Joanna Pukło



