
Z darami natury świat nie jest ponury, tym bardziej, że pogoda dopisuje.
I tak, my Leśne Ludki ruszamy z mapą na poszukiwanie skarbu, obserwujemy mikro świat przez lupę i świetnie się bawimy. Nauczanie outdoorowe to dla dzieci świetna nauka i zabawa na świeżym powietrzu, myślę, a raczej wiem na pewno, że takie zajęcia w terenie powtórzymy nie jeden raz.
Piękna nasza jesień to musimy koniecznie to wykorzystać. Ruszamy do naszego zagajnika, gdzie już powstał jeżowy domek. Teraz pora na szałas. Pracy co nie miara, dzieci uwijają się jak mróweczki, aż miło popatrzeć. I oto jest nasz wspólny domek, wszyscy są zadowoleni z efektów ciężkiej pracy. No cóż, buty brudne we włosach trawa, ale popatrzcie sami, warto było, bo wyszło super.
Już wcześniej mieliśmy okazję do zabawy pt. „Boso przez świat”, tym razem dorzucamy muzykę, której niestety nie widać na zdjęciach, ale jest. Odgłosy lasu połączone z zapachem liści, ziół, drzew i dotyk…super wielozmysłowe doznania sensoryczne. Do tego jeszcze na koniec „Patykiem pisane” czyli utrwalamy litery, układając je z patyczków. Świetna zabawa dla wszystkich, a ile sprzątania….Ale tu też dzieci się sprawdziły chętnie pomagając przy porządkach.
Eksperyment przyrodniczy.
Skoro z naturą jesteśmy tak blisko, więc czemu nie eksperyment? I tak postanowiliśmy, że spróbujemy rozmnożyć kwiaty z liści. Pod okiem wychowawcy dzieci robiły swoją sadzonkę, umieszczając liść kwiatu fiołka w ziemi. Zabawy z ziemią to dla dzieci fajna zabawa, chociaż eksperyment dłuuuugoterminowy, to mamy nadzieję, że finał będzie spektakularny, na pewno pochwalimy się efektem fiołkowym, tzn. końcowym
Zachęcamy do galerii zdjęć na Dysku Gmail:
eksperyment przyrodniczy – Dysk Google
Leśne ludki -nauczanie outdoorowe – Dysk Google
Beata Jaskuła



W październiku przedszkolaki z grupy 1 rozpoczęły przygodę z sensoplastyką. Oczywiście sensoplastyka często pojawiała się już na zajęciach. Tym razem postanowiliśmy przybliżyć ją w formie projektu. Na pierwszych zajęciach tworzyliśmy ,,dyniowy wulkan’’. Zabawa z dynią okazała się wspaniałą okazją do pobudzania naszych zmysłów. Dzieci oglądały, dotykały, wąchały dynie a następnie samodzielnie ją wydrążały. Kolejnym krokiem było wsypanie do jej pustego wnętrza sody oczyszczonej i zalanie octem. Na koniec obserwowaliśmy niesamowity wynik naszego eksperymentu.


